Mój mąż mnie gwałci. ..
|
Cześć.Jestem Martyna i mam 21 lat. Ożeniłam się z Krzyśkiem. NIgdy tego nie robiliśmy,aż do czasu. Dużo razy pytał się mnie czy chce to robić, ale za każdym razem udawałam,że jestem zapracowana i nie mam czasu. A ostatnio zachowywał się jakoś dziwnie. Robił coś ciągle w naszym domu,ale nie zwracałam na to największej uwagi. Teraz siedziałam przy moich dokumentach,aż nagle usłyszałam jego głos z pokoju: -kochanie. ..Chodź na chwileczkę Nie wiedziałam szczerze o co mu chodzi. ale poszłam tam. Kiedy już znalazłam się w pokoju, to zobaczyłam,że on leży na łóżku. Podszedł do mnie i zaczął całować mnie po szyi. Odepchnęłam go i spytałam: -Co ty robisz? -Nic kochanie. . .Przecież tego bardzo chciałaś-powiedział podniecony Wziął mnie na ręce i rzucił na łóżko Bałam się i powiedziałam,żeby mnie puścił,ale widocznie nie miał takiego zamiaru. Miałam na sobie sukienkę ,bo było lato. Zaczęłam się wiercić i mówić,żeby mnie zostawił. .. Mówiłam,że nie jestem gotowa. -Coś ty? Ale ja jestem. .. Przestraszyłam się trochę, bo robił to tak mocno i szybko,że w cale nie czułam w tym,żadnego podniecenia. Najpierw zajął się górą. Zrzucił ze mnie sukienkę,a właściwie to ją podarł. I po woli rozpiął stanik. Zaczął lizać mój biust i przygryzać sutki. . . Nie czułam się komfortowo,szczególnie,że robił to bardzo mocno i że to bolało. Zjechał jedną ręką w dół i szybko włożył mi rękę pod majtki. Moja muszelka była już nieźle rozgrzana, stawało się to coraz bardziej przyjemny. Jego ręka zataczała koła, które się coraz bardziej zmniejszały. Aż w końcu z całej siły włożył mi 4 palce do pochwy. -Aaaaa. .-wykrzyknęłam. -Koteczku to dla twojego dobra. . Po czym zaczął z całej siły ruszać nimi, jak tylko najmocniej się dało.Na początku przeszywał mnie ból,ale potem stawało się to przyjemne. Wyciągnął rękę i ściągnął mi majtki. Był zachwycony widokiem mojego skarba. Zaczął ją po woli dotykać i nagle włożył do niej swój język. Wzdrygnęłam.Zaczęłam głośno oddychać. Było to już strasznie przyjemne. Chciałam więcej. Szybko ściągnął swoje spodenki. Moim oczom ukazał się wielki penis. I aż się przestraszyłam, bo nigdy nie widziałam większego. Trochę się bałam. Wyjął z szafki nocnej wazelinę i posmarował nią swojego penisa. Umoczył w niej dwa palce i wepchnął do mojej pochwy. Ale nie bolało mnie to. -I co skarbie podoba się? Nic nie odpowiedziałam. . . Wyciągnął palce i zaczął teraz nastawiać swojego penisa na moją biedną dziurkę. . . Po czym jednym i szybkim ruchem, wepchnął mi go w pochwę . -aaaaa-zaczęłam krzyczeć. . . Ból teraz był bardzo silny. .. - Spokojnie-oświadczył. . . Jego ruchy były coraz szybsze,ale dało się wytrzymać. . . Zmieniał pozycję co 20 minut. Robiliśmy to jeszcze dobrą godzinę. Potem spytał mi się czy się podobało? Odpowiedziałam,że nie było tak źle. Po tym seksie, robiliśmy to bardzo często. I za każdym razem w innych pozycjach. |
Osadź:
Dodaj: Share: |


Osadź:
Dodaj: 












Share: