Moje przygody z zycia na wsi

data dodania: 11.01.2011 •  dodał: dobrewrzuty •  Zobacz wszystkie opowiadania erotyczne na Slicznotka.pl



Moje przygody z zycia na wsi



Mieszkam na wsi, kolo lublina , troche tam mi sie nudzi.wies jak to wies

, nawet kina nie ma,tylko takie przejezdne.

Mieszkam z ojcem i mama , tak naprawde to ze wsi jest tata, no i ja. A mama to mieszkala w Lublinie,tu sie przeniosla jak sie w tatku zabujala, a moze sie wcale nie zabujala ,tylko byla w ciazy, mnie urodzila. Ja chodze jeszcze do szkoly , mozecie sobie wyobrazic , jak sie z tego ciesze. Ale sie staram , bo chce z tad wywiac , mam juz 15 lat , to jak wyjade majac 20 to bedzie dobrze. niech tatko na mnie nie liczy ze bede mu krowy czyscil od gnoju .

Mama tez sie wscieka ze tak sie tu zabunkrowala , Lublin to co prawda tez nie ameryka , ale ,kurna, zawsze miasto , nie.wiec bede sie uczyl i zostane strazakiem, tam w miescie to sie codziennie cos pali,wiec kasa sie sypie .Mama tez mysli ze mam dobry pomysl, tylko nie pozwala mi o tym tacie gadac , mowi ze by sie wsciekal.

Ojciec , to sie dziwi ze ja do budy chodze, bo on mysli ze to strata czasu, ze krowy i ziemia to juz jest siano , wiecie takie siano , znaczy forsa.

Mama to mysli inaczej, pewnie dlatego ze sama to nawet jakas uczelnie robila, cos o jurystyce czy tak jakos . Ma jeszcze w szafie taki dlugi czarny plaszcz i do niego taki fajowy gruby lancuch z orlem , hi, nawet chcialem go koledze opchnac , ale mama nie dala, dziwaczka , byla by kasa. Tatko sie wscieka jak mama mowi ze w lublinie w miesiac zarobila by wiecej jak tatko tu w pol roku, to pewnie ze jej zazdrosci, bo taki niedouczony jest. A jak sie kluca to on ja wyzywa od kur.. , i takie tam, wiecie co mam na mysli. mowi ze gdyby ja wczesniej znal to by jej zaplacil wedzonka za ruchanie i nie mialby baby na karku.

Tak wiec my sie z mama dobrze kumplujemy , a tatko nic sie nie domysla. Jak go nie ma w domu , to mama mi pozwala na takie rozne figielki . Ja to bardzo lubie, wiecie ona jest naprawde taka ladna baba , moze troche wielka. Ale ma takie grube uda i lydki , taki wystajacy tylek, a wcale nie jest tlusta. Mama muwila mi ze taka jest bo kiedys jezdzila , jak byla dziewczyna na lyzwach , tak w jakims klubie jezdzila na wyscigach i tak sobie te muly wyrobila. Jest nawet jeszcze wyzsza odemnie , ale spoko ,przerosne ja.

A te nasze figielki to sa takie rozne , robimy to co mozemy, zalezy czy jestesmy sami i na jak dlugo. Teraz to mi juz troche przeszlo , ale na poczatku , jak wiedzialem ze moge jej cos tam robic, to nawet jak tata byl w domu to i tak sobie zawsze troche ja wymacalem. Mama sie wtedy , jak ojciec byl gdzies blisko bronila, ale nigdy tak, zebym jej nie wsunal jakiegos palca w szpare. Tylko rece musialem miec zawsze umyte, jak z poczatku ja za cipe zlapalem , zaraz po wejsciu do domu z boiska , to oberwalem w glowe .Tak bylo kilka razy , ale teraz juz uwazam . Mama sie smieje i mowila mi ze gdyby nie jej szpara , to by do dzis ze mna walczyla o mycie rak do obiadu. Kurde, ma chyba racje hihi. Ja i tak juz , tak dla pewnosci , zaczalem sie codziennie kompac , lepiej byc przezornym i umyc zaduzo jak za malo , nigdy nie wiadomo co bedzie mi potrzebne. Zreszta juz tak bylo ze bylismy na spacerze w lesie i juz sie ona polozyla na trawe i se polizac cipe mialem, ale jak sie wydalo ze nie mylem zebow rano , to sie ubrala i nie dala mi zupelnie nic porobic , nawet wymacac , mimo ze rece mialem czyste. Ona to chyba przez te jej studia taka damulka sie zrobila , no i pewnie w rodzince , tam w lublinie tez tak w domu miala. Dla tego nie chce juz nic ryzykowac i pucuje sie jak nigdy przedtem. Mam tylko pecha , bo tata zawsze wychodzi na pole po mnie, taki z niego len , a tak moglibysmy z mama troche sie podotykac chociaz, ale ona sie go boi, zeby nas nie dorwal , mowi ze jak nas dorwie to ja do wiezienia posle. Ale chyba tylko tak gada, za cos takiego to sie nikogo nie zamyka, ona tylko chce miec odemnie troche spokoju i jak sie jej nie chce zebym ja pie....... , to wtedy gada ze nie mozemy bo za niebezpiecznie. Ja wiem ze tatko tez robi jej ruzne rzeczy i wcale sie nikogo nie boi, jak sie o to pytalem mamy , to powiedziala ze on to robi jej rzadziej jak ja i dlatego nie musi isc siedziec.

Gadanie, nie wierze jej , nie chce sie jej i tyle, ale co mnie to obchodzi, ja i tak , jak tylko mam okazje to ja wymacam albo i cos wiele wiecej zrobie jej.

Wlasnie tak jak bylo wczoraj, tatko byl sprzedawac swinie, to sie pospieszylam ze szkoly, nie zostalem na matmie , bo sie balem ze tatko bedzie juz w domu.

I jak wbieglem do domu, to zaraz jak wrzucilem tornister do pokoju, pobieglem na dul po schodach sprawdzic jak sie sytuacja przedstawia. Mama lezala bokiem na kanapie w salonie i cos tam czytala, jakas gruba oprawiona w skure ksiazke , "Medycyna sadowa" tak na niej pisalo zlotymi literami, pewnie coz waznego. Ale co mnie to mialo obchodzic , popatrzalem na nia i zobaczylem ze ubrala te swoja cienka sukienke, to juz bylo dobrze, nie lubilem jej w dzinsach, klopotliwe do zdejmowania :-). Ona tak sobie lezala , na tym boku, podkurczyla nogi i trzymala je razem zlaczone. Tak od polowy uda konczyl sie dolny rabek jej sukienki , och te girki , zawsze na mnie dzialaly. Teraz chcialem je tylko jak najszybciej rozszezyc i ...... no wiecie co chcialem.

Stalem w dzwiach chyba troche za dlugo i gapilem sie w nia jak napaleniec. Mama w koncu oderwala wzrok od ksiegii spojzala na mnie.

--" czesc mister , zamurowalo cie ? chyba juz nie mdlejesz na widok moich kolanek? No dawaj buziaka na powitanie starej mamie i zjedz obiad , stoi juz w kuchni na stole."



Bez slowa podeszlem do niej, siadlem poldupkiem na kanapie i pochylilem sie w jej strone , dostala powitalnego calusa. Zrobilem to , wsadzajac w jej usta jezyk, mama nie miala nic przeciwko temu, byla to zreszta juz miedzy nami normalka . Chociaz , pamietam ze na to pozwolila mi na samym koncu, nawet dawala mi juz sie wyr... c , a ciagle odwracala glowe jak chcialem ja calowac. Ale dzis juz moglem to robic . Oczywiscie nie bylem glodny i nie chcialem tracic czasu na jedzenie , nie po to zwialem z matmy i pedzilem jak wariat do domu.. Wiec podczas calowania , postaralem sie ja tak naciskac cialem zeby sie polozyla bardziej na plecki , potem lezac na niej plasko, tak sie wwiercalem ,ze musiala rozszezyc nogi . Musiala albo chciala, :-) to nie bylo w koncu po raz piwrwszy z nia. Jak juz zaczalem odpinac rozporek, to zaczela gderac ze nie chce, ze nie mam tak poprostu jej wal...c gdy tylko mi staje, itp.Ale sie tym nie przejmowalem , ona tak gada ale lezy podemna , polozyla juz jedna lydke na oparciu kanapy , a druga noge postawila na podlodze. HiHi , jasne chciala bym jej wsadzil, tylko musiala se pogadac. Ze niby ona taka uczciwa zona hihi.

Mi stal juz tak ze az bolalo, wlasciwie to zaowazylem ze az tak mi staje tylko z jej powodu.Sie wiec chcialem pospieszyc, zaraz jak tylko muj dyszel byl uwolniony, to siegnolem pomiedzy jej nogi. I co? hihi byla bez majtek, sama chciala hihi, o rany!! Byla tam wlochata i calkiem juz mokra. Wsunalem w nia trzy palce, weszly bardzo latwo, ona wlasciwie nie byla az taka beczka.Potrafila tak fajnie zaciskac cipke na kutasie, to byl sam miod. Mam juz tez swoja dziewczyne, ale gdzie jej do mamy.

-- "Zgubiles tam kieszonkowe od taty?" Zapytala mama z lekkim zniecierpliwieniem.

--"Nie kaz czekac chetnej kobiecie , bo zaraz bede spowrotem czytala "

--" Nie bedziesz dzis juz nic mogla czytac , bedziesz tylko za mna biegala i prosila o powtorke hihi"



to mowiac ustawilem czubek kutasa na jej wilgotny pyszczek w kroku i wepchalem sie w nia bez ceregieli. To bylo to co lubila , mocno , prawie brutalnie, az zamknela w tym momencie oczy i szeroko otwazyla usta, hihi, bawilo mnie to, bo wygladalo tak jakby muj kutas wpychany w cipe , mial jej wyjsc ustami. A przeciez az taki dlugi to nie byl. Nawet sie troche go wstydzilem jej pokazac, bo niby mniejszy jak te z pisemek. Ale mama mnie pocieszala ze mam jeszcze czas i ze napweno mi jeszcze sporo urosnie.

Jeszcze mi powiedziala ze nie mam sie martwic, bo ona mnie nauczy jak sie nim poslugiwac, zeby kazda podemna piszczala z rozkoszy. I nauczyla mnie , posowalem ja z moim zapalem , tak jak potrafilem najlepiej. Mama co prawda nie piszczala, ale jak to ona , sapala , drapala mi plecy i jeczala , jakby ja cos okropnie bolalo. Kiedys nawet sie tego wystraszylem, myslalem ze cos jej tam w srodku popsulem . Wyjasnila mi ze mam nie przerywac gdy jeczy , bo jej dobrze robie. teraz tez dosc szybko zaczela jeczec i sapac. Tylko ze ja sie na to ruch...e tak napalilem , ze po chwili poczulem ze sie zaraz spuszcze.Chcialem sobie jeszcze upszyjemnic , wziolem jej noge, te z oparcia kanapy i przelozylem ja sobie pod reke, ta ze mama musiala ja zadrzec wysoko do gury. To mi sie podobalo , bo jak spojzalem na dul , to widzialem ja muj czlon sie wsuwa i wysuwa z jej cipska. hihi, byl lsniacy od jej sluzu, zawsze go dostawala , jak jej cos tam wkladalem, nawet niekoniecznie musial to byc kutas czy palce. To mogly byc nawet..... ee , to napisze kiedy indziej.

Jednak szybko mi sie zblizal wytrysk, mialem co prawda juz pojecie , jak go opuznic, ale wolalem juz sobie zrobic, zjesc obiad i wtedy moze zdaze wpasc do Joli. Przypomnialem sobie ze ona chyba chce ze mna krecic, a fajna z niej lacha.

Kurcze, to byl orgazm, taki ze az po nim dostalem prady, a dostawalem je tylko po naprawde niezwyklem szczycie.

Czulem jak wpompowywuje w mame wielka ilosc spermy, to szczescie ze ona objada sie pigulami zeby nie wpasc , Pamietam jak kiedys lekaz kazal jej zmienic piguly, wiec zanim znalazla nowe , to miesiac byla bez.To bylo takie straszne , jakies gumy , albo jeszcze gorzej z wyciaganiem, fuj, zaden sex hihi.

OOOO to bylo cos, gdy tylko przestalo mna rzucac i gdy wpuscilem w nia muj soczek, to padlem twarza na jej cycki, czulem jak ciagle wetkniety w jej piczke kutas , kurczy sie .Bylo mi ciagle przyjemnie , ale juz bylaem wyladowany.wyjalem z niej , to co pozostalo z mojego narzedzia. unioslem sie na kolanch , zajzalem sobie jeszcze pomiedzy te jej rozlozone nogi.

jakos lubilem patrzyc tam zaraz gdy sie spuscilem . Te czerwone , takie jakies spracowane hihi, rozwarte wary i wyplywajaca z nich moja sperma. Tak sie saczyla z jej wnetrza, plynela po posladku i kapala na kanape. Oj bylo dzis tego sporo. Wsadzilem w nia palca, bylo w srodku mokro , ona zawsze miala sporo sluzu , ale teraz to je jej dodalem mnustwo zelatyny hihi.

Mama , ocknela sie w koncu z letargu.

--"troche sie dzis pospieszyles, mialam nadzieje ze i ja bede po tym zadowolona" potem juz tylko dodala.

-- podaj mi serwetki , bo zapaskudzam kanape"

Idac do lazienki po serwetki zapiolem spodnie.

Wzialem cala paczke serwetek.

Juz nie wchodzac do pokoju, zawolalem mame i gdy na mnie spojzala, rzucilem jej opakowanie.

Musze przyznac ze nie wygladala zle , tak lezac na pleckach, z rozlozonymi udani, majac ociekajaca soczkami zapraszajaco rozchylana piczka. mniam hihi.

W innej sytuacji pewnie bym jej pomogl sie wycierac , pewnie tez na to liczyla, wtedy pewnie za kilka minut rucha....smy sie znowu.

Ja jednak bylem juz zadowolony , a przede wszytkim bylo mi wazne zeby sie nie spuznic do Jolki , podobala mi sie i nawet liczylem na jakas frajde z nia.

W kuchni zjadlem szybko zupe i indyka, tego bylo mi potrzeba , po ciezkim wysilku hihi , pomyslalem sobie, uslyszalem jak mama zamyka sie w lazience, za chwile zaczela brac prysznic.

Zostawilem talerze na stole i wychodzac puknalem w drzwi lazienki.

--" wychodze do Jolki ,mama, chyba bede dosc puzno "

Zadowolony z dzisiejszego dnia, wybieglen na dwor, jak tylko zatrzasnalem za soba drzwi , uslyszalem jak cos od wewnatrz domu w nie uderzylo, nie wiem co to bylo, moze but? Nie wiem .Zucila nim mama? ale dlaczego ? Pytalem sam siebie.

EE pewnie sie przeslyszalem, nie myslac juz o tym wiecej pognalem w kierunku gospodarstwa rodzicow Jolki.
Osadź:  


Dodaj:  


Share:  
| MORE!