Sex Gejów

data dodania: 11.01.2011 •  dodał: pitupitu •  Zobacz wszystkie opowiadania erotyczne na Slicznotka.pl

Pięknego sobotniego dnia, Marcin postanowił pojechać samotnie do jego ulubionego miasta, żeby odpocząć i zapomnieć o rzeczywistości.



Marcin był bardzo ładnym chłopakiem, o dość kobiecej urodzie. Lubił muzykę alternatywną i słuchał zespołu Tokio Hotel. Jego marzeniem było założyć własny zespół. Paznokcie malował na czarno i miał kolorowe pasemka na jego iście czarnej główce. Mówiąc o włosach oczywiście! ;) Jak na jego wiek był bardzo rozgarnięty. W końcu 17 lat to nie jest aż tak dużo. Uwielbiał spokój i samotność. Uwielbiał jedyne miasto – GDAŃSK. Przyjeżdżał tam bardzo często. Mieszkał jakieś 30 km od niego. Dzięki przyjazdom poznał również wiele przyjaciół, więc czuł się tam swojo.

Pewnego dnia, pochmurnego, ale bardzo ciepłego znów zechciał zawitać swoje ukochane miasto. Wziął ze sobą telefon komórkowy, pieniądze i swoją najbliższą przyjaciółkę – czarną kredkę do oczu. Spacerując po Gdańskiej Starówce, myślał o najbliższej przyszłości. I oto nagle ujrzał idącą z naprzeciwka postać, która przykuła jego uwagę. Wysoki, szczupły, dziewczęco piękny, ze ślicznymi czarnymi oczkami, lekko się uśmiechnął i zagadał – Czy myśmy się wcześniej nie spotkali? Marcin był strasznie zawstydzony, ale poczuł Tą miętkę do tej osoby. Odpowiedział nieśmiało: - Nie, raczej nie… ale… masz naprawdę świetną kredkę na oczach, jaka to firma? – powiedział i zaczął się śmiać. – Sory, żartuję xD. Chłopak dziwnie na niego spojrzał i odpowiedział, - Heh, widzę, że masz poczucie humoru! Wiem, że kredka fajna, dlatego jest moja! Firmy Ci nie podam! ;) Marcin uśmiechnął się i tak się rozpoczęła ich nieskazitelnie owocna pogawędka.



Chłopak, którego poznał Marcin miał na imię Gustav i pochodził z Magdeburga. Opowiadali o swoich przeżyciach, o swoich pragnieniach… I przez to bardzo się do siebie zbliżyli. Gdy zaczęły się już wakacje, Marcin i Gustav postanowili się razem wybrać na wczasy. Rodzice obu nie mieli nic przeciwko, lecz nie spodziewali się co może się dziać, gdy oni będą sam na sam… Tak się też stało… Wyjechali razem pod namioty nad jezioro.

Będąc tam, Gustav odważył się powiedzieć Marcinowi jak bardzo mu się podoba i jak bardzo go kręci. Dodał też, że ma straszną ochotę się z nim przespać. Marcin też czuł coś do niesamowitego Gustava i poczuł, że też ma chrapkę na Gucia. Rozmawiali o tym, i stwierdzili – „Jesteśmy gejami”. Obu się to spodobało. Poszli na łąkę, siedzieli sobie na trawce oglądając piękną pełnię księżyca. Marcin lekko przysunął się do Gustava, ale on nawet nie reagował tylko spojrzał mu prosto w oczy, z których można było wyczytać: Mam na Ciebie ochotę, po czym lekko musnął jego chude ciało. Marcinowi się to bardzo spodobało, bo położył się i czekał na dalsze pocałunki jego przyjaciela. Gustav dotykał go po całym ciele, najczęściej jego wychudzony brzuch. Następnie spojrzał Marcinowi w oczy i wyszeptał: Ja… Ja Cię kocham! Zaraz po tym namiętnie, ale z wyczuciem pocałował całego w skowronkach Marcina. Całowali się… Całowali i całowali… Nie przestając nawet na oddech. Marcin zaczął ściągać swój czarny t-shirt z czaszką i teraz to on położył się na Gustavie całując jego szyję. Chłopak już tak podniecony całą tą sytuacją wyszeptał: - Tak! Zróbmy to!... Gustav kiwnął głową, że się zgadza i rozpiął swoją ciemną koszulę w czarno – białe paski. Nareszcie. Nadeszła ta chwila… Marcin rozpiął czarne rurki przyjaciela, zdjął majtki i wziął w swe ponętne usta jego sporego penisa. Starał to robić delikatnie, ale też wydajnie. Gustav lekko pojękiwał i smyrał kochanka po długich i puszystych włoskach… Następnie to samo zrobił Marcinowi, który był już podniecony do granic… Zaraz po tym Gustav wszedł w Marcina robiąc najpierw wolne ruchy. Coraz bardziej przyspieszał, Marcin był w raju, Gustav prawie dochodził… Tak! Doszli oboje w prawie tym samym momencie… Położyli się koło siebie patrząc w oczy. Marcin powiedział – Dziękuję… To było wspaniałe. – Gustav odpowiedział: - To ja dziękuję za tę noc… :* Po czym ubrali się i wrócili do swojego namiotu.

Cały ten czas na wczasach powtarzali to co wieczór… Zmieniali jedynie miejsca tych niezwykłych przeżyć, a po powrocie do domu. Ogłosili rodzicom, że są parą. I tak już było na kilkanaście pięknych lat…

THE END
Osadź:  


Dodaj:  


Share:  
| MORE!