W kukurydzy

data dodania: 11.01.2011 •  dodał: paradygmat •  Zobacz wszystkie opowiadania erotyczne na Slicznotka.pl

Drodzy czytelnicy



W związku z faktem, że moje poprzednie opowiadanie bardzo Wam się podobało, postanowiłem opowiedzieć Wam o niejako jego dalszą część.



Jak już opisywałem we wcześniejszej historii, udało mi się uwieść moją sąsiadkę Halinę. Z racji różnego rodzaju okoliczności nasza intymna znajomość nie przetrwała długo. Niemniej jednak sporo się nauczyłem od mojej pierwszej nauczycielki rzemiosła.



Historia, którą chcę Wam opowiedzieć zdarzyła się jakieś 2 lata po zakończeniu mojej znajomości z Haliną, miałem więc wtedy jakieś 18 lat. Miałem też przyjemność przelecieć córkę Haliny – Katarzynę i to w kukurydzy. Ale po kolei.



Były wtedy wakacje. Jak zwykle pomagałem rodzicom w pracach w gospodarstwie. Wiadomo, we żniwa jest mnóstwo pracy. Tak się również złożyło, że do mojej sąsiadki przyjechała na wczasy jej córka Katarzyna. Katarzyna była zamężna i miała już jedno dziecko. Jej mąż pracował bodajże w policji i jak głosiła wieść gminna, w czasie jakiejś zadymy doznał obrażeń przyrodzenia, skutkujących częściową niedyspozycją seksualną. Nie wiem czy była to prawda, chociaż nigdy nic nie wiadomo. Pamiętam tan dzień, kiedy ją zobaczyłem. Przyszła wówczas na posesję moich rodziców. Była naprawdę gorącą laską. Duże jędrne piersi kołysały się w rytm jej kroków. Miał super figurę, jędrny tyłeczek i zgrabne nogi. Jej czarne oczy świeciły z pożądania, a czarne, kręcone włosy spięte z tyłu głowy odsłaniały piękną szyję.

Kiedy ją zobaczyłem poczułem jak mi staje. Musiałem się opanować, żeby nie zobaczyła namiotu na moich spodenkach. Przywitała się ze mną z uśmiechem na ustach. Kiedy Katarzyna była zajęta rozmową z moją matką, przyglądałem się jej z pożądaniem. Zastanawiałem się ile może mieć lat, 35 - 37 nie więcej. W każdym razie świetnie wyglądała.

W pewnym momencie Katarzyna podeszła do mnie i powiedziała, że dawno mnie nie widziała i przez ten czas bardzo zmężniałem, jestem już dorosły i w ogóle. Było mi bardzo miło, wszak i tym razem musiałem wykazać dużą dozę samozaparcia żeby powstrzymać moją maczugę.



Kilka dni później w gospodarstwie moich rodziców nastały w pełni żniwa. Został zamówiony kombajn zbożowy, który oprócz naszych pól miał wykosić jedno z pól mojej sąsiadki Haliny, położone tuż obok naszego. Razem z moim ojcem podstawiliśmy pod to pole przyczepę na zborze. Po odczepieniu przyczepy, miałem został na tym polu w oczekiwaniu na kombajn, zaś mój ojciec pojechał do domu po resztę sprzętu. Z satysfakcją zauważyłem że na tym odludziu nie jestem sam, bowiem podobną misję – tylko w stosunku do pola mojej sąsiadki pełniła Katarzyna. Również ona miała dopilnować, żeby po skoszeniu naszych zbiorów, Pan kombajnista nie pojechał w siną dal, lecz skosił pole jej matki.

Bardzo szybko podeszła do mnie z uśmiechem i zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim i niczym. Pytała, co porabiam w czasie wakacji, jak mi leci w szkole i w ogóle. Staliśmy coraz bliżej siebie. Kasia z lubością poszturchiwała mnie w trakcie rozmowy lub kładła swoją delikatną dłoń na moim ramieniu. Nie muszę wyjaśniać jak to na mnie działało. Katarzyna wyglądał przy tym bardzo atrakcyjnie. była ubrana w zwiewną sukienkę powyżej kolan z dużym dekoltem z którego wyglądały jej przepiękne piersi. Co chwilę zerkałem na te dwie rozkoszne półkule czując swędzenie na prąciu. Również wtedy musiałem się kontrolować żeby na moich szortach nie stanął namiot, ale nie było to łatwe. Z biegiem czasu moje spodenki stawały się coraz bardziej wypchane, co jak mi się wydaje zauważyła też Katarzyna. Tego dnia panował wyjątkowy upał, było ok. 35 stopni w cieniu. Próbowaliśmy znaleźć trochę cienia obok przyczepy, jednak słońce było wysoko i prażyło prosto na nas. Jednakże obok znajdowało się pole obsiane wysoką kukurydzą. W pobliżu nas nie było też innych ludzi. Od niechcenia zaproponowałem, żebyśmy poszukali jakiegoś cienia, bo zaraz ugotujemy się na tym słońcu. Kasia zgodziła się na mój pomysł. W okolicy nie rosło żadne drzewo, więc zaproponowałem, że pójdziemy schronić się w pole kukurydzy. Z przyczepu wziąłem jakiś koc służący do uszczelniania przestrzeni pomiędzy bortami i udaliśmy się w kierunku kukurydzy.

Weszliśmy pomiędzy rośliny. Ja szedłem pierwszy torując drogę a za mną podążała Kasia. W końcu znaleźliśmy niewielką polankę wśród wysokich badyli, na której rozłożyłem koc. Położyliśmy się na tym kocu w cieniu kukurydzy bokami do siebie. Wzięliśmy też ze sobą butelkę wody. Katarzyna odkręciła butelkę i zaczęła łapczywie pić. Wody ciekła jej po brodzie, po szyi i niżej aż na dekolt. Wyglądało to bardzo seksownie. Moja pałka na widok takich atrakcji wyprężyła się na maxa. Kiedy Katarzyna oderwała się od butelki, wytarła usta i podała butelkę mi. Ja również mocno przyssałem się do butelki. Zobaczyłem ze wstydem, że Kasia zauważyła mój namiot na szortach i najwyraźniej się jej to spodobało. Leżeliśmy tak blisko siebie rozmawiając o wszystkim i o niczym, ale z każdą chwilą nasze podniecenie rosło. Katarzyna założyła nogę na nogę odsłaniając większość swojego uda tak że jednocześnie kolanem dotykała mojej stojącej na baczność maczugi. Zacząłem robić moją maczugą [ jeszcze schowaną w spodenkach] kółka na jej kolanie poruszając biodrami. Ona również zaczęła delikatnie poruszać nóżką. Moje podniecenie sięgnęło zenitu. Ruchem ręki wypuściłem mojego wielkoluda z szortów i dotknąłem jego mokrą już główką kolana Katarzyny. Patrzyła na mojego wyprężonego wojownika jak ociera się o jej kolano zostawiając na nim mokry ślad. Zsunąłem niżej spodenki, tak że miałem wolną rękę. Katarzyna złapał mnie za szyję przyciągając jeszcze bliżej do siebie. Wolną ręką zacząłem rozpinać guziki jej sukienki odsłaniając coraz piękniejszy widok. Katarzyna nie założyła stanika, tak że pod rozpięciu dwóch guziczków ujrzałem przepiękne cycuszki. Jej sutki były ciemne i wyprężone w podnieceniu. Złapałem za jej pierś ręką i zacząłem ją ugniatać. Jednocześnie zaczęliśmy się namiętnie całować. Katarzyna po omacku znalazła dłonią moją maczugę i zaczęła się nią bawić. W międzyczasie szynko rozpiąłem pozostałe guziki jej sukienki. Kasia nie miała również na sobie majteczek. Ujrzałem śliczną cipkę, zarośniętą gęstą szczeciną czarnych włosów. Katarzyna naparła na mnie tak, że położyłem się na plecach. Zaczęła całować mój spocony tors, potem brzuch, aż w końcu dotarła do mojej maczugi. Wzięła ją do buzi i zaczęła pieścić bawiąc się przy tym moimi kulkami. Złapałem za rąbek jej rozpiętej sukienki podciągając ją do góry i odsłoniłem jej pupcie w całej okazałości. Kiedy Kasia zajęta była robotą na dole, złapałem za jej udo podciągając ją bliżej siebie. Włożyłem rękę pomiędzy jej pośladki jadą palcami do dołu, aż napotkałem jej włochatą norkę. Zacząłem ją pieścić paluszkami w ten sposób, że kciuk włożyłem do cipki, a pozostałymi palcami pieściłem łechtaczkę. Moja dłoń natychmiast zrobiła się mokra od jej soków. Katarzynę przechodziły dreszcze rozkoszy w trakcie tych pieszczot. Oderwała usta od mojej maczugi zaczęła pojękiwać. Oderwałem rękę od jej norki i złapałem za pupcię. Jeszcze bardziej przyciągnąłem do siebie, poczym podniosłem jej nóżkę i przełożyłem nad sobą. Znalazłem się w ten sposób pod jej ociekającą sokami muszelką. Natychmiast zacząłem lizać i pieścić języczkiem jej cipkę. Katarzyna zaczęła kołysać pupcią w trakcie tych pieszczot, ale dobrze się do niej przyssałem i pieściłem ją z całą intensywnością. Jej soki płynęły mi po brodzie. Jej smak był jedyny w swoim rodzaju. Wbiłem też do jej cipki paluszki, najpierw jeden, potem dwa a na końcu trzy, poczym zacząłem ostro ją penetrować. Katarzyna cały czas głośno jęczała, a jej ciałem wstrząsały dreszcze rozkoszy. Zaniedbywała przy tym pieszczenie mojej maczugi.

W końcu uznałem że czas na zmianę naszej zabawy. Wyciągnąłem z niej paluszki i zdjąłem ją z siebie. Uklękliśmy naprzeciwko. Dopadłem jej ust namiętnie ją całując. Moje dłonie nalazły jej cycuszki i zaczęły je ugniatać. Moja wyprężona pałka ocierała się o jej brzuszek. Naparłem na nią ciałem tak że Kasia położyła się na plecach. Złapałem jej nogi pod kolanami i uniosłem wysoko. Przede mną otwierał się świat niezwykłych doznań jakich doświadczę w jej mokrej jaskince rozkoszy. Szybko nacelowałem na jej otworek i wepchnąłem tam swoją wyprężoną pałkę. Ścianki jej cipki rozwarły się pod naporem mojej maczugi. Katarzyna wygięła się w pół wydając głośne westchnienie. Zacząłem pompować ile tylko miałem siły w biodrach. Mój penis byłe oblepiony jej sokami, które poprawiając poślizg dodatkowo stymulowały głębokość mojej penetracji. W trakcie bzykania co jakiś czas nacierałem na nią z całej siły, tak że mój penis wchodził cały do jej cipki i trzymałem go tam przez kilka sekund nieruchomo. Kasia wydawała wtedy głośny jęk. Międzyczasie łapczywie ugniatałem jej piersi, ssałem wyprężone sutki i namiętnie ją całowałem. Czując zbliżający się wytrysk zintensyfikowałem moje ruchy. Katarzyna również łapała coraz głębiej powietrze. W końcu nie wytrzymałem i wystrzeliłem w jej szparkę cały zapas mojej spermy. Katarzyna również w tej samej chwili dostała orgazmu i łapała łapczywie powietrze. Poruszałem jeszcze moją maczugą w jej szparce przez dłuższą chwilę intensyfikując nasze doznania. Wyprostowałem się i delikatnie wyjąłem z jej cipki mojego wacusia. Z wnętrza szparki wypłynął strumyczek mojej spermy zmieszany z jej sokami i zaczął spływać po jej kakaowym oczku i niżej pomiędzy pośladkami. Ten widok natchnął mnie na pewien pomysł. Od jakiegoś czasu ciekawiła mnie myśl, jak by to było przelecieć kobietę w kakao. Na ten pomysł w moją maczugę wstąpiły nowe siły. Zapytałem Katarzynę czy ma może ochotę spróbować czegoś jeszcze. Zapytałem czy jakiś mężczyzna brał ją kiedyś w jej kakaowe oczko i czy chciała by spróbować? Odpowiedziała, że jeszcze się tak nie kochała i nie wie co o tym myśleć. Widząc jej wątpliwości i jednocześnie bojąc się że stracę taką okazję zapytałem, czy w dniu ślubu była dziewicą i czy jej mąż był pierwszym facetem w jej szparce? Odpowiedziała, że tak. Powiedziałem wtedy, że ja też nigdy się tak nie kochałem i dla mnie jak też dla niej będzie to pierwszy raz. Dodałem, że ja też chcę być pierwszym facetem który posmakuje jej pupci.

Katarzyna zgodziła się. Kazałem się jej odwrócić, uklęknąć i porządnie wypiąć. Rozsmarowałem po jej kakaowym oczku swoją spermę zmieszaną z jej soczkami. Na moim penisie było również duże owoców naszej miłości więc nie musiałem się martwić o smarowanie. Usadowiłem się za nią i skierowałem moją armatę prosto w kakaowe oczko. Dobrze namierzyłem wejście i mocno wszedłem. Katarzyna głośno jęknęła. Czułem że na początku była spięte, jednak w miarę pompowania zaczęła głośno postękiwać – słowem zaczęło się jej podobać. Nasmarowane spermą i soczkami oczko nie stawiało oporów. Przyznam, że mi również bardzo się podobało. W pewnym momencie wyciągnąłem maczugę z jej oczka i wepchnąłem ją powrotem w jej cipkę. Po chwili znowu zmieniłem dziurki. Robiłem tak kilka razy i czułem, że Katarzynie podobają się takie bajery. Czując zbliżający się wytrysk przyśpieszyłem ruchy i wystrzeliłem kolejną dawką spermy tym razem w jej kakaowe oczko. Wyciągnąłem wacusia z jej pupci. Kasia uśmiechnięta odwróciła się do mnie i położyła na plecach. Z jej cipki i kakaowego oczka wypływały stróżki mojej spermy. Położyłem się na niej i zaczęliśmy się całować. Leżeliśmy tak jeszcze jakiś cza, poczym słysząc nadjeżdżający kombajn zbożowy szybko się ubraliśmy w wyszliśmy z kukurydzy. Przed rozstaniem podałem Kasi mój nr telefonu. Wieczorem dostałem od niej sms’a, w którym zwierzyła się, że to były najlepsze żniwa w jej życiu.



Azor








Osadź:  


Dodaj:  


Share:  
| MORE!