W łóżku z siostrą cz.1

data dodania: 11.01.2011 •  dodał: popier1 •  Zobacz wszystkie opowiadania erotyczne na Slicznotka.pl

Dzieciństwo jak i mój cały okres dorastania nie był taki, jak u moich kolegów z którymi widywałem się na codzień w szkole. Moje dorastanie było wyjątkowe, a to za sprawą jednej osoby – siostry. W okresie, kiedy przydarzyła nam się ta opowiadania teraz historia, miała 16 lat i była rok starsza ode mnie. Mieszkaliśmy niezbyt komfortowo, w małym domu o dwóch pokojach. Jeden pokój należał do naszej mamy, która z racji rozwodu musiała pracować na dwie zmiany żeby nas utrzymać. W domu praktycznie jej nie było, do pracy wychodziła rano, wracała na obiad i chwilkę odpoczynku w domu, lecz zaraz potem wychodziła do kolejnej pracy, tym razem wieczornej. W efekcie tego przychodziła do domu około 23 i noc była jej jedynym momentem spokoju w całym tym zabieganym dniu. Pokój drugi należał natomiast do nas, dzieliliśmy go i trzeba było się z tym pogodzić. Wiadomo, przy takim ułożeniu trudno jest czuć się swobodnie i mieć swoją prywatność, ale innych warunków po prostu nie było. Pokój nie był zbyt wyszukany – dwa łóżka na przeciwnych ścianach, wspólne biurko przy oknie, kilka szafek i regałów oraz drzwi do łazienki które były tam z racji tego, iż to ja z siostrą zajęliśmy główny pokój, a mama spała w mniejszym.

Siostra miała na imię Ania. Jeżeli miałbym ją oceniać jako potencjalny partner, to była niewysoką, szczupłą blondyną z długimi włosami, zachęcającym tyłeczkiem i średnimi, wciąż rozwijającymi się zapewne piersiami. Oczy miała zielone, a głos spokojny i stonowany. Zapewne budziła wśród chłopaków zainteresowanie, kto by się przecież oparł takiemu ciałku. To co w niej lubiłem, to nie marudziła na swój wygląd i nie spędzała godzin przed jedynym w domu lustrem. Po prostu była normalną, dorastającą dziewczyną, której jeszcze nie w głowie pogrubianie rzęs i inne tego typu chwyty podkreślające urodę. I żyła by dalej z dnia na dzień kontynuując, podobnie jak ja, życiową rutynę, gdyby nie jeden, wiele znaczący okres w życiu każdego dziecka – dorastanie. To właśnie przez nie chłopaki zaczynają interesować się własnym ciałem i jego budową, zwracając równie baczną uwagę na płeć przeciwną. I to właśnie taki okres zaczął się w naszym domu, a że matki ciągle nie było, każdy musiał sobie z nim jakoś poradzić sam...

Nic nie ma swojego skutku bez powodu. Jeden pokój wiele znaczył podczas przejścia w okres wstydliwości. Dorastająca dziewczyna chciała by mieć za pewne kilka intymnych chwil dla siebie, by bacznie obserwować swój rozwój, podobnie zresztą jak chłopak. Nic dziwnego, że łazienka zaczynała być coraz częściej przez nią odwiedzana, coraz częściej słyszane były uwagi na temat ciągłego patrzenia się na nią oraz tego, jak niekomfortowo się czuje mając mnie w pokoju. Ale z biegiem czasu, mimo równie mocno nasilających się protestów, górę brało przyzwyczajenie. Wkrótce już bez większego zainteresowania co o tym pomyślę, chodziła po pokoju w samych tylko majtkach i koszulce na ramiączkach. Zresztą i mnie to zwisało – w końcu była moją siostrą, widzę ją codziennie, żyjemy pod jednym dachem. Tak więc wstyd pokazywania niektórych fragmentów ciała powoli zanikał. Tu jednak zaczynał się kolejny problem – jako chłopaka o pewnych gustach, nęciło mnie żeby w końcu zobaczyć ją nagą. Panienki w pismach dla panów były wciąż takie same – duże cycki, dorosły wiek, szeroko rozchylone nogi i twarz na tyle kusząca, że wydawało się to aż za ładne. A tutaj miałem siostrę – młodą, dorastającą, niewinną i cnotliwą. Było coś w tym kuszącego, coś co budziło zainteresowanie i chęć poznania nieznanego. Nim się obejrzałem, a zwykłe paradowanie w samej bieliźnie także stało się kuszące i ciekawe jak nigdy wcześniej. Może i była to wina mojego stanu dorastania w którym się znajdowałem, a znajdowałem się na etapie, że tak powiem, poznawania mojego małego przyjaciela, który w przyszłości niechybnie dostarczy mi wiele radości i pożytku łączącego się z przyjemnością i zaspokojeniem. Dopiero teraz odczułem, jak niekomfortowo musiała się czuć podczas jej najburzliwszego okresu. Nie byłem jeszcze całkowicie zaznajomiony z moim penisem i potrafiłem mieć erekcje w najmniej oczekiwanych momentach, co w jej obecności stawało się mimo wszystko wstydliwe. Jak się później dowiedziałem z pewnych źródeł, przyszedł czas na świadome uwolnienie pierwszych pokładów nasienia. Zaczął się etap masturbacji.
Osadź:  


Dodaj:  


Share:  
| MORE!